środa, 18 lipca 2012

Wczoraj dzień był paskudny i zrobiłam kilka mydeł czekoladowo-kawowych. Ponieważ w środku jest prawdziwa mielona kawa, mydełka mają funkcję delikatnie peelingującą.


A przy okazji dodam też fotki mydełek, które zrobiłam już jakiś czas temu. Oba są lawendowo-waniliowe, zrobione na specjalne zamówienie. Nadałam im romantyczną formę, ponieważ obdarowana w ten weekend bierze ślub - mydła wysłane, mam nadzieję, że zapach się spodoba. W środku jest odrobinę lawendy (głownie w dolnej części), a te drobne czarne kropeczki, to ziarenka wanilii. Lawenda to dar przyjaciółki - przywiozła ja dla mnie z południa Francji, a wanilię inna przyjaciółka przywiozła z Zanzibaru. Mydło, zatem, światowe.. ;-)




2 komentarze:

  1. Kawowe... chyba bym nie wytrzymała i ssała zamiast się myć ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewcia...te serduszkowe są cudne...:-)

    OdpowiedzUsuń